sobota, 29 kwietnia 2017

Widok na Tatry ze Skarpy Wiślanej, czyli Tatr w Warszawie część trzecia


Pewnie każdy, kto kojarzy kawiarnię Kafka na Powiślu, zwrócił uwagę na tajemnicze mury z czerwonej cegły po drugiej stronie ulicy. Wbrew pozorom nie są to resztki dawnych fortyfikacji, lecz pozostałość po dziewiętnastowiecznej rotundzie. Niezwykła budowla powstała specjalnie po to, by już w Warszawie można było zobaczyć... Tatry. 


Budynek Rotundy

Ale jak z Warszawy dojrzeć panoramę Tatr? Gołym okiem to przecież niemożliwe. Czy dzięki technice można było ze Skarpy Wiślanej zobaczyć Tatry? I to już w XIX wieku? Niestety nie, dzisiaj też jest to niemożliwe. Ale od czego mamy sztukę, malarstwo? Pod koniec XIX wieku zapanowała moda na wystawianie gigantycznych obrazów. Do nich trzeba było budować specjalne budynki. Rotundę na Powiślu zbudowano właśnie po to, by zmieścić w niej ogromny obraz przedstawiający panoramę Tatr.

Budowla powstała w 1896 roku. Był to budynek o wysokości kilku pięter zbudowany na planie dwunastoboku. Rotunda miała więc ciekawy kształt dwunastościanu foremnego. Całość przykrywał wielospadowy dach namiotowy. Wejście do rotundy było od strony OboźnejChoć rotunda była wysoka na kilka pięter, to jednak był to budynek jednokondygnacyjny. Musiał bowiem pomieścić gigantyczny obraz - 16 m wysokości na 115 m długości. Tym samym wielkością przebijał nawet Panoramę Racławicką (odpowiednio: 15 m na 114 m).


rotunda tuż po wybudowaniu 1896


Panorama Tatr

Jak sama nazwa wskazuje, skoro to panorama, to musiał być to widok z konkretnego miejsca.  A miejscem tym był szczyt Miedzianego. Przez dwa sezony letnie grupa malarzy zakwaterowana w schronisku nad Morskim Okiem wspinała się codziennie na szczyt Miedzianego, by przygotowywać kolejne szkice do panoramy. Sam obraz powstawał w Monachium w latach 1894 - 1896. W Polsce po prostu nie było warsztatu mogącego pomieścić tak ogromne dzieło. Przy tworzeniu obrazu pracowało aż 11 malarzy różnych narodowości (głównie Polacy i Niemcy). Dzieło najpierw zaprezentowano w Monachium, a następnie, kiedy budynek rotundy był już gotowy, przeniesiono je do Warszawy. Za kilkadziesiąt kopiejek publiczność mogła nacieszyć wzrok widokiem Tatr z Miedzianego. Goście odwiedzający Panoramę Tatr informacji o obrazie mogli zaczerpnąć ze specjalnej broszurki Objaśnienie do olbrzymiego obrazu Tatry, napisanej w tym celu przez Kazimierza Przerwę - Tetmajera lub posłuchać przewodnika przebranego w tradycyjny góralski strój ludowy.


rotunda w 1897, na pierwszym planie tor kolarski WTC "Dynasy"


Kres Panoramy

Chociaż całe przedsiewzięcie kosztowało około stu tysięcy rubli, to nie przyniosło oczekiwanych zysków. Dzieło szybko straciło zainteresowanie publiczności i w roku 1899 zostało zlicytowane. Płótno prawdopodobnie pocięto. Istnieją dwie wersje mówiące o dalszych losach Panoramy. Jedna mówi o tym, że płótno sprzedano dla wojska na namioty. Druga zaś, że odkupił je malarz Jan Styka, który na odwrocie jednego z fragmentów Panoramy namalował jeden ze swoich gigantycznych obrazów. Zresztą i jego dzieła również były wystawiane w rotundzie i co ciekawe, cieszyły się większym zainteresowaniem niż Panorama

Malarz i scenograf Józef Galewski tak wyjaśnia małą popularność Panoramy Tatr: "Na części terenu od Oboźnej wybudowano ogromną rotundę, gdzie początkowo mieściła się piękna panorama Tatry. Niestety, nie mogła konkurować z Golgotą, ściągała tylko nielicznych widzów. Do Zakopanego, leżącego wtedy na terenie Austrii, trudno było jeździć, więc piękno Tatr nie było tak spopularyzowane jak obecnie. Co innego Golgota - nawet księża na ambonach ją reklamowali i nakłaniali wiernych do odwiedzania tej panoramy. Co prawda, i jedna, i druga były warte obejrzenia za owe dwadzieścia czy trzydzieści kopiejek. W końcu Tatry zdjęto. Podobno płótno z malowanym tak artystycznie widokiem gór sprzedano na pałatki dla wojska." 

Golgota to dzieło wspomnianego już malarza - Jana Styki. Ten gigantyczny obraz był wystawiany w tym samym czasie w innej rotundzie znajdującej się przy Karowej 18a.


rotunda na Dynasach w dwudziestoleciu międzywojennym


Życie po Panoramie, czyli teatr i warsztaty samochodowe

W następnych latach w rotundzie wystawiano panoramy nie kogo innego jak właśnie Jana Styki: "Cyrk Nerona" i "Trzy dni Zbawiciela". Jednak, po pewnym czasie moda na panoramy przeminęła. Budynek rotundy zmienił charakter, chociaż nadal obcował ze sztuką. Po przebudowie, w roku 1913 otworzono tu teatr, w którym mieściło się ponad 1300 osób. Była to pierwsza stała siedziba (założonego w 1900 roku) Teatru Żydowskiego. W latach 1936 - 1937 w budynku rotundy mieścił się kabaret "Wesoły Ul".

Kolejna przebudowa rotundy diametralnie zmieniła charakter budynku. W 1937 roku budynek został gruntownie przebudowany przez firmę Chevrolet.  Powstały tu: nowoczesny garaż z wjazdem po pochylni, warsztaty samochodowe i stacja benzynowa. Budynek miał teraz wysokość trzech kondygnacji. Wjazd znajdował się od strony Dynasów z poziomu ulicy. Dobudowano też od południa piętrowy pawilon.


rotunda w 1939 roku

W czasie drugiej wojny światowej, w 1944 roku, budynek został znacznie uszkodzony. Do dziś ocalała tylko część przyziemia, czyli mury obwodowe dwóch dolnych kondygnacji.


O innych przedwojennych związkach Warszawy z Tatrami, które nie dotrwały do naszych czasów w aneksie, czyli części czwartej:)


źródło zdjęć:
warszawa1939.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz